Prezes pracuś
Janusz Żołyniak, prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego w Sieradzu, od ponad 2 lat nie był na urlopie. Uskładał już 56 dni wolnego. Jeśli dodać do tego 26 dni, które przysługują mu za 2007 rok, prezes mógłby nie przychodzić do pracy przez 4 miesiące. Prezydent Sieradza bezskutecznie próbuje wysłać go na odpoczynek. Kiedy chciał mu wydać polecenie wyjazdu na urlop, prezes... zachorował.