W delegację na żużel
Delegacja poznańskiego samorządu przebywała od piątku w Chorzowie, gdzie rozgrywany był kolejny turniej żużlowego Grand Prix. Poznaniacy nie po to jednak pojechali, by kibicować żużlowcom, ale by zabiegać o organizację podobnej imprezy w kolejnych latach w stolicy Wielkopolski.Prezydent Poznania do Chorzowa wysłał na rozmowy wiceprezydenta Pawła Leszka Klepkę, a prezydium Rady Miasta – kilku radnych. Prowadzili oni rozmowy z Głównym Komitetem Sportu Żużlowego, z kierownictwem Grand Prix, organizatorami turnieju na stadionie Śląskim. – Rosną szanse, że turniej zorganizujemy już w 2004 lub 2005 r. i że najlepsi na świecie żużlowcy będą do nas przyjeżdżać przez trzy lata z rzędu – mówi P. L. Klepka. – Mamy poparcie Ole Olsena, który zna poznańskie projekty oraz Johna Postlethwhite’a, a także szefa firmy Benfield Sports International, pracującej nad organizacją turniejów.Turniej odbyłby się na stadionie Lecha. Miejski obiekt można do zawodów przygotować w kilka dni, a potem szybko tor zdemontować bez uszczerbku dla boiska. Tak dzieje się już na stadionach, na których nie ma stałego toru. Poznański stadion będzie w najbliższych miesiącach rozbudowywany z myślą przede wszystkim o kibicach piłkarskich, ale raz w roku trybuny mogą zapełnić się miłośnikami speedwaya. Szansą dla miasta na promocję i na zarobek jest przyjazd tysięcy kibiców, zapełnienie hoteli.