Chłopczyk z zapalniczką
O olbrzymim szczęściu może mówić Tatiana Franysz i jej dwuletni syn Pawełek. Bez szwanku wyszli z pożaru, który wybuchł wczoraj w ich mieszkaniu. Ogień zaprószyło dziecko, gdy matka spała tuż obok.
Do zdarzenia doszło wczoraj rano w mieszkaniu na pierwszym piętrze w jednym z bloków przy ulicy Kościuszki. – Obudziłam się i zobaczyłam płomienie, które trawiły dywan i łóżko. Byłam w szoku. Złapałam Pawełka i wybiegłam przez płomienie z mieszkania – relacjonuje pani Tatiana. Chłopiec wylądował w bezpiecznych rękach sąsiadki.