Trzy ofiary w szpitalu po balu gimnazjalistów
Uszkodzona lewa gałka oczna i potłuczone żebra - tak skończył się powrót z sobotniego balu dla jednego z chojnickich gimnazjalistów. Jego kolega pobity przez tę samą grupę 18-latków leży w szpitalu z pękniętą przegrodą nosową, podobnie ich nauczyciel. Do zajścia doszło przed północą, po zakończeniu balu gimnazjalistów. Ośmioosobowa grupa 18-latków dotkliwie pobiła absolwenta szkoły tuż po wyjściu z budynku. Uczeń podczas przesłuchania twierdził, że napastnicy przewrócili go i kopali. Gdy zdołał się podnieść i wrócił do szkoły, powiadomił o zdarzeniu kolegę. Ten wyszedł z budynku i również został zaatakowany. Następnie cofnął się do gmachu szkoły i zaalarmował nauczyciela, który szybko wyszedł w stronę atakujących. Jednak także stał się ofiarą napastliwych nastolatków.