Balice mają kłopoty z bezpieczeństwem
Dynamiczny rozwój podkrakowskiego lotniska w Balicach jest faktem. Faktem jest jednak również to, że coraz częściej piloci narzekają na kłopoty przy lądowaniach i startach, zwłaszcza dużych maszyn typu Boeing 767, które zimą odlatują z Balic do USA dwa razy w tygodniu, a latem osiem razy w tygodniu. Piotr Pietrzak, rzecznik prasowy MPL w Balicach chwali się, że na lotnisku lądowały nawet jumbo jet Air Force One z prezydentem USA na pokładzie. Ale w ocenie pilotów, z którymi rozmawialiśmy, sytuacja nie wygląda taka różowo. Marian Wieczorek, pilot Boeingów 767 narzeka przede wszystki na kłopoty związane ze startami przy złych warunkach atmosferycznych.