Słupsk. Twarze słupskiej bezpieki
Nie laniem w mordę ale inteligencją i wykształceniem zdobywali kontakty i współpracowników. Wystawę Twarze słupskiej bezpieki obejrzało już kilka tysięcy osób. Kogo szukali? Znajomych twarzy z sąsiedztwa, ludzi, którzy próbowali pozyskać ich do współpracy, także sprawdzić czy nie ma ich na wystawie...