Zabytki do uratowania
Już kilkadziesiąt wniosków o wsparcie remontów, prac konserwatorskich i zabezpieczających wpłynęło w tym roku do tarnowskiej delegatury Służby Ochrony Zabytków. Ubiegających się o pomoc z roku na rok jest coraz więcej. W składaniu wniosków przodują zwłaszcza okoliczne parafie. Z szansy uzyskania dodatkowych pieniędzy na ratowanie zabytków kompletnie nie korzystają samorządy. Jak do tej pory nie zwróciła się o to ani jedna gmina.
?Zainteresowani uzyskaniem pomocy powinni byli się spieszyć. 10 stycznia minął pierwszy z terminów naboru wniosków - o przyznanie dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, natomiast 30 stycznia - wyznaczony przez marszałka Małopolski. Do końca lutego można jeszcze zabiegać o pieniądze z tegorocznej puli, którą dysponuje wojewódzki konserwator zabytków.
?- Możliwości jest mnóstwo. Poza wspomnianymi w grę wchodzą bowiem jeszcze fundusze unijne, gdzie do zdobycia są zdecydowanie większe pieniądze - zauważa dyrektor delegatury Służby Ochrony Zabytków w Tarnowie Andrzej Cetera.?Z szansy takiej chcą skorzystać m.in. parafie św. Mikołaja w Bochni oraz św. Andrzeja w Lipnicy Murowanej. W przypadku tej pierwszej złożony wniosek dotyczy kompleksowej konserwacji prezbiterium świątyni, ściany frontowej i wymiany poszycia dachowego, natomiast w Lipnicy chcą przeprowadzić m.in. kosztowne prace przy fundamentach zabytkowego kościoła.
?Spośród złożonych wniosków sporo dotyczy doraźnych prac remontowych i konserwatorskich, ale są i takie, jak m.in. kościół św. Wawrzyńca w Wojniczu, św. Marcina w Czermnej czy św. Bartłomieja w Łapanowie, gdzie sporo już udało się zrobić w poprzednich latach.
?- Proboszczowie i rady parafialne wykazują coraz większą aktywność. Takiej postawy mogą im tylko pozazdrościć gminy, którym - nie wiedzieć czemu - jakoś niespecjalnie zależy na zdobyciu dotacji. Szkoda, bo te pieniądze są na wyciągnięcie ręki i można je dobrze spożytkować. Trzeba tylko trochę chęci i pracy nad dobrym przygotowaniem wniosku - zauważa konserwator Andrzej Cetera.??