Zadyszka na starcie
Nie tak wyobrażali sobie inaugurację sezonu kibice Nafty. Podopieczne Leszka Piaseckiego przegrały w Muszynie 1:3.
Pierwszego seta pilanki przegrały na własne życzenie, bowiem prowadziły już 21:16. Niesione dopingiem kibiców siatkarki Muszynianki odrobiły straty i pewnie wygrały partię do 22. – To była kalka meczu z Gwardią, gdzie też nie mieliśmy prawa przegrać – stwierdził trener Nafty, Leszek Piasecki. W drugiej partii oba zespoły miały szansę przechylić szalę zwycięstwa, ale decydujący punkt zdobyła Muszynianka. Pilanki zdołały się ,,pozbierać'', poprawiły grę w bloku i wygrały do 19. Niestety, ostatnie słowo należało do drużyny gospodarzy. – Muszynianka zagrała bardzo dobre zawody. To nie jest jakiś słabeusz, przecież gra w niej kilka bardzo doświadczonych zawodniczek. Ale nie ma co załamywac rąk, to dopiero początek ligi . Te porażki traktuję jako wypadek przy pracy – podsumował trener Piasecki.