Zmiażdżony przez autobus
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło wczoraj rano w Pólku pod Kaliszem. 27-letni kierowca fiata 126p, jadąc z Kalisza w kierunku Skarszewa, na prostym odcinku drogi zjechał z nieustalonych przyczyn na przeciwny pas ruchu i zderzył się z autobusem PKS relacji Turek-Kalisz. Mężczyzna jadący maluchem zginął na miejscu. Ofiar wypadku mogło być więcej.
- Aby złagodzić skutki wypadku kierowca autobusu zjechał na pobocze. Zatrzymał się 20 centymetrów przed drzewem – mówi podinsp. Wiesław Jaszczur, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Kaliszu. – W autobusie znajdowało się jedynie dwoje pasażerów, ale z tego co widziałem, to byli oni w dużym szoku.
Maluch został doszczętnie zmiażdżony. Wrak został jednak zabezpieczony przez policję, która w sprawie wypadku wszczęła dochodzenie. Prowadzone jest ono pod nadzorem prokuratury. Kierowca autobusu był trzeźwy.