Opera już na prostej
Ostateczny projekt budowlany autorstwa prof. Marka Budzyńskiego z Warszawy i jego zespołu trafił do magistratu 30 listopada.
Prezydent szykuje długopis
– Projekt, wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę, zawierał niemal wszystkie wymagane dokumenty. Trzeba było go jeszcze uzgodnić z konserwatorem zabytków – mówi architekt miejski Zbigniew Gliński.
Zgodnie z prawem, Urząd Miejski ma 30 dni na wydanie pozwolenia na budowę, więc termin upływa jeszcze w tym roku.
– Sprawę tej sztandarowej dla miasta inwestycji pilotuje prezydent Ryszard Tur i prawdopodobnie to on podpisze pozwolenie na budowę – mówi arch. Gliński.
W maju wejdą koparki
Niemal równolegle, bo tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, samorząd wojewódzki ogłosił przetarg na wykonanie pierwszego etapu Europejskiego Centrum Muzyki i Sztuki. Wykonawcy mają się zgłaszać do 31 stycznia. Zwycięzca wejdzie na plac budowy w maju lub w czerwcu przyszłego roku.
– W pierwszym etapie wykonawca ma 16 miesięcy – od chwili rozstrzygnięcia przetargu – na zbudowanie stanu surowego głównego budynku opery wraz z zadaszeniem oraz kompletnego amfiteatru, czyli tzw. sceny letniej – mówi inspektor Olgierd Koleśnik z Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku.
I to wszystko ma być gotowe do końca 2007 roku.
Nasi mają szanse?
Przetarg, o wartości znacznie przekraczającej 60 tys. euro, przeprowadzony będzie w dwóch etapach. Najpierw wyłonionych zostanie ośmiu najlepszych wykonawców i dopiero oni zgłoszą oferty cenowe. Spośród nich, marszałek wyłoni głównego wykonawcę. I właśnie w związku z tym, nikt nie chce jeszcze podać szacunkowej wartości robót pierwszego etapu.
Jakie są warunki przetargu? Surowe, ale, zdaniem urzędu marszałkowskiego, mogą je spełnić firmy lokalne.
– Musi to być wykonawca, który wybudował już obiekt użyteczności publicznej, czyli na przykład salę sportową, multipleks, czy sądy o wartości powyżej 15 milionów euro – mówi inspektor Koleśnik.